Ach ta księga wieczysta
Dzisiaj jedziemy do wydziału ksiąg wieczystych, aby wystąpić o wydanie odpisu. Przede wszystkim interesuje nas, czy działka jest obciążona służebnością lub innym ograniczonym prawem rzeczowym, i czy nieruchomość jest obciążona hipoteką. Za odpis zapłaciliśmy 6 zł, ale za to na jego odbiór musimy poczekać aż dwa tygodnie!!!!
Zanim zdecydujemy się na zakup działki i wpłacimy zadatek, musimy koniecznie obejrzeć księgę wieczystą. Księgi takie znajdują się w wydziałach ksiąg wieczystych sądów rejonowych właściwych dla miejsca położenia nieruchomości.
Z księgi wieczystej dowiedzieliśmy się między innymi:
- kto jest właścicielem działki,
- czy nasza działka jest obciążona służebnością (na przykład służebnością drogi koniecznej, czyli prawem sąsiadów do przejeżdżania i przechodzenia przez ten grunt) lub innym ograniczonym prawem rzeczowym,
- czy nieruchomość jest obciążona hipoteką (czyli ciąży na niej dług).
Przeglądając księgę, szczególną uwagę zwróciliśmy na to, czy nie ma w niej wzmianki o złożonym wniosku o dokonanie wpisu. Nieaktualne dane są w księdze podkreślone czerwonym kolorem więc rzucają się w oczy.
Aby obejrzeć księgę, musimy znać jej numer. Informacji takiej powinien udzielić nam obecny właściciel gruntu. niestety samego wypisu z księgi nam nie udostepnił. Taki wypis z księgi wieczystej jest ważny tylko trzy miesiące.
Oprócz samego sprawdzenia stanu prawnego naszej nieruchomości, przyglądaliśmy się jeszcze otoczeniu działki (czy do działki prowadzi utwardzona droga, czy trzeba ją dopiero wykonać) i pytaliśmy o aktualny stan zagospodarowania terenu – czy w pobliżu znajdują się np. sieci: energetyczna, wodociągowa, kanalizacyjna. Jak się okazało kanalizacyjną bedziemy musieli zbudować sami.
