W razie deszczu do garażu
Garaż już jest i w razie deszczu możemy się w nim schować. Pozostaje jednak jeszcze wiele pracy, aby ułożyć strop na całości. Reszta materiałów przyjedzie jutro, ale nas już cieszy dzisiejszy widok.
Tu warto wspomnieć cos o naszej ekipie. No cóż generalnie nie można narzekać, w końcu nie piją, pracują, nie obijają się… ale niestety lekkość podejmowania decyzji w sprawie zamówień mają. Warto więc liczyć i niestety sprawdzać. Z planowaniem też raczej sobie nie radzą. Na pytanie: “Czy czegoś brakuje” zadane w poniedziałek usłyszeliśmy “Nie, wszystko jest”. Przyjażdzając na budowę we wtorek rano słyszymy: “Czemu nie ma piasku, przecież brakuje”… tak…myślimy sobie, brakuje ale słów po prostu.
