Wątpliwy profesjonalizm malarza
W skrócie można o znalezionym przez nas malarzu (a trzeba tu zaznaczyć że nie był to człowiek z ogłoszenia) powiedzieć: był, zainkasował i się zmył.
Zainkasował i to dużo. Wykonał jedynie prace gruntujące. Trwało to może dwa dni. Po czym oznajmił nam, że resztę dokończy ale za trzy tygodnie, jak wróci. Przeżyliśmy więc kolejne zaskoczenie i szok! A jeszcze tyle przed nami ….
