Jak zadbać, aby nasz dom był ciepły
Problem z nieszczelnością domu został usunięty. Jak mawia znawca piłki nożnej J. Tomaszewski, popełniony został wielbłąd. Mianowicie okazało się, że wykonawca nie ocieplił wieńca. Po prostu… Jest to karygodny błąd, który nie powinien mieć miejsca, zwłaszcza, że korzystaliśmy ze sprawdzonej ekipy z olbrzymim bagażem doświadczeń. Co więcej osobiście sprawdzałem, czy zgodnie ze sztuką budowania, wełna mineralna ocieplająca dach nachodzi na styropian ocieplający dom. Jednakże ani mi, ani wykonawcy, nie przyszło do głowy, że jego pracownicy mogą odstawić taką fuszerkę i nikt nie zajrzał na wieniec, który był głęboko schowany od strony zewnętrznej budynku. Do wieńca nie było dojścia również od wewnątrz budynku, gdzie postawione były ścianki gips kartonowe.
Od października, czyli odkąd zamieszkaliśmy w domu, moje zdziwienie budziło wychładzanie domu przy zwiększonym wietrze. Znajomi, rodzina tłumaczyli to zjawisko mniejszą odpornością na penetrację powietrza (czyli wiatr) dachów skośnych. Jednak, gdy wystąpił wiatr przy jednoczesnej temperaturze -17stopni C, nie byliśmy w stanie dogrzać pomieszczeń. Wewnątrz budynku większość ścian Gk zamieniła się w lodówki. W pomieszczeniu, którego jeszcze nie wykończyliśmy, udało mi się wystawić rękę przez wieniec. Okazało się, że był po prostu nieocieplony (dość duża wolna przestrzeń). Po prostu mieszkaliśmy z „uchylonym oknem” w obwodzie domu. Moje przypuszczenia zostały potwierdzone przez zdjęcia kamery termograficzne. Po 3 dniach, jak tylko mrozy puściły, wykonawca ocieplił wieniec. 3 miesiące za późno. W efekcie zużyliśmy znacznie więcej gazu (w końcu mieliśmy uchylone okna, nawet w mrozy!). Co gorsza, wszyscy członkowie rodziny przypłacili to zdrowiem, niestety synek w największym stopniu, bo dostał zapalenia płuc (przez tydzień mrozów w domu było ok. 16 do 17 stopni poniżej 0. Przeżyliśmy gehennę!
Co więc zrobić, aby nie doszło do takiej sytuacji?
1. Nie oszczędzaj na materiałach ociepleniowych. Dobry pustak ścienny dodatkowo ocieplony 15 cm styropianu lub wełną dociepli skutecznie dolną kondygnację domu. Poddasze ocieplaj co najmniej 25 cm wełny mineralnej. Docieplaj po jętkach, a najlepiej jętkach i krokwiach. Zastosuj dobrą folię. Większy koszt użytych materiałów może zrekompensować jedna mroźna zima! My zastosowaliśmy wyoskiej jakości materiały, co pewnie nas uratowało w temperaturach do -10 stopni.
2. Wybierz dobrego wykonawcę i osobiście sprawdź każdy detal ocieplenia. Zrób to w następującej kolejności: Najpierw ocieplij ściany pionowe (dolna kondygnacja + wieniec), dopiero potem zacznij ocieplać poddasze. Każdy etap udokumentuj na fotografii (ocieplenie ścian i wieńca, ocieplenie dachu wełną – koniecznie przed położeniem folii).
3. Po odbiorze ocieplenia budynku przez kierownika budowy wezwij firmę, która wystawiać będzie certyfikat energetyczny. Zanim zaczniesz prace wykończeniowe dokonaj pomiarów szczelności kamerą termowizyjną. To koszt ok. 500 zł netto. Niewielki wydatek, a możesz swobodnie wyeliminować mostki, nie mówiąc o odkryciu fuszerki typu nieocieplony wieniec.
4. Dopiero po wynikach badań i skorygowaniu mostków (zawsze jakieś się znajdą), przystąp do prac wykończeniowych.
Jeżeli naprawdę zależy Ci na ciepłym domu, jeszcze przed rozpoczęciem prac, zleć firmie specjalizującej się w oszczędnościach zużycia energii optymalizację swojego projektu budowlanego. Firma ta, oczywiście po podpisaniu stosownych gwarancji, powinna zadbać o jakość domu względem aspektów termicznych. Firmy wyspecjalizowane mają znacznie większą wiedzę w zakresie termooszczędności od wykonawców czy projektantów.

19 maj, 2010 o 23:12
nalezy sprawdzic:)