Jak podlewać i nie stracić
Posadziliśmy pierwsze rośliny i trawę. Teraz musimy dużo podlewać. Czekamy oczywiście na deszcze, ale na razie się nie zanosi.
Generalnie warto tu nadmienić, że są dwie możliwości wykorzystania wody do podlewania ogrodu za rozsądne pieniądze.
Pierwsza z nich to - studnia
Przy dużych ogrodach, czyli dużym zapotrzebowaniu na wodę zdecydowanie opłaca się wykonać studnię. Koszt jest jednorazowy, potem woda płynie już „da darmo”. Oczywiście pompę trzeba konserwować, zużywa się też prąd, ale sama woda jest gratis. Świetnym rozwiązaniem, o którym zresztą marzyłam, jest instalacja zraszająca.
Tu uwaga dla wszystkich: przed wykonaniem wszelkich prac warto zaprosić poleconego różczkarza, który sprawdzi czy przez naszą działkę przechodzi jakakolwiek żyła wodna, bez której w studni wciąż będzie brakować wody.
Drugi sposób to - oddzielny licznik
Przy mniejszych działkach, albo gdy nie ma żyły wodnej – nie ma sensu budować studni. Warto jednak zainstalować podlicznik, który będzie zliczał ilość zużytej wody „do podlewania”. W instalacji wod-kan mamy główny licznik. W uproszczeniu: rozliczenie wody odbywa się w następujący sposób – zlicza się ilość zużycia tej wody, mnoży się ponad 2x i wystawia rachunek za wodę i ścieki. W przypadku dodatkowego podlicznika na wodę, która wychodzi na zewnątrz budynku, płacić będziemy wyłącznie za samą zużytą wodę (bez x2 za kanalizację). Po zainstalowaniu atestowanego licznika przez instalatora należy zlecić jego oplombowanie dostawcy wody.
