Osy!!!
Lato w pełni! Niestety ze względu na brak czasu i nadmiar obowiązków związanych z przybyciem nowego członka rodziny…wpisy zostały nieco zaniedbane. Ale teraz już wracam, a na początek osy, które uwiły sobie “gniazdko” pod naszym dachem.
Ul został odkryty dzięki Stasiowi, który podlewając trawę zauważył wiszący kokon na podbitce. Nikt z nas z dorosłych wcześniej go nie dostrzegł. Nasz pięciolatek spisał się na medal.
Takie gniazdo os to faktycznie problem. Samemu usunąć nie można, zbyt niebezpieczne, a i strażacy niechętnie do takich wezwań przyjeżdżają. Szczególnie w takie upały kiedy mają poważniejsze wezwania. Ale oczywiście zadzwoniliśmy po straż pożarną i ekipa przyjechała. Usunęli gniazdo i jesteśmy bezpieczni!!!!

23 lipiec, 2010 o 18:01
Jak wygląda takie usunięcie gniazda os z poddasza? Czy strażacy ogłuszają je jakimś środkiem? Kiedyś miałem podobny problem, ale po czasie owady po prostu się wyprowadziły. Czy orientuje Pan się co straż robi z takim kokonem, usuwają go/degradują, czy umieszczają np. z dala od mieszkańców? Poza tym ciekawy blog, będę zaglądał tutaj częściej, chodź jestem tylko ogrodnikiem to bywa, że część tematów i poruszanych tutaj problemów pokrywa się z moimi.
26 lipiec, 2010 o 18:45
Witam, odpowiem za Żonę
Strażacy przyjechali niechętnie, dwóch z nich założyło specjalne kaftany chroniące również twarz, a następnie zdjęli gniazdo os. Wcześniej czymś prysnęli, po zdjęciu popryskali kolejnym specyfikiem, aby osy nie wracały. Oczywiście kokon wzięli ze sobą, czyli z dala od mieszkańców
Z osami nie ma żartów, lepiej jak najwcześniej pozbyć się zagrożenia. Teraz wiem, że po prostu co jakiś czas należy robić obchód i jak tylko zaczną swą budowę, spryskać ją wodą. Jednak jak pojawi się kokon, pozostają tylko strażacy lub sektor prywatny 